Fejsbukowo: Mięsny jeż, nareszcie weekend, ale leje oraz Chuck z półobrotu… – dobry content to podstawa!

Na Fejsbuku przede wszystkim liczy się: Content. Content. Content. Niby każdy to wie, ale jak to czasem bywa – wiedza i praktyka lubią się… mijać. Owe mijanie najczęściej widać  na przykładzie firm, które postanawiają zatrudnić do prowadzenia fanpejdża osobę z zewnątrz lub kogoś związanego z firmą, ale wymagając od owej osoby statystyk <- przy czym „statystyki” są słowem kluczem.

Jak zmierzyć owocność działań na Fejsie? Sam portal daje nam policzajność „lajków”, sprawdzenie ilości użytkowników, czy chociażby małą statystykę dotyczącą tego do ilu osób nasz wpis dotarł. Czy jednak nabita statystyka jest naszym faktycznym celem? Odpowiedź w moim przekonaniu brzmi „i tak i nie”. Nabita statystyka może być naszym celem, jeśli do jej zdobycia wrzucimy najlepszy content, czyli treść jaką się da! Prowadząc profil księgarni internetowej raczej nie powinnam „zdobywać lajków” przez propagowanie mięsnego jeża, nie?

Czyli inwestujemy w treść, ale nie tak aby naszych fanów zanudzić, bo ile można czytać o nowych zastawach w sklepie z… zastawami? Potrzebne jest szersze spojrzenie na temat – sprzedajesz rowery? Może warto czasem zalinkować do informacji o mistrzostwach w kolarstwie? Masz kawiarnię? Nie przyda się kilka słów na temat przepisów na dobrą kawę, fotorelacji ze spotkań?

Aby osiągnąć dobry content są dwie drogi:

1. Zatrudnić agencję wydając kilkadziesiąt tysięcy PLN na kampanię z profesjonalistami jak  np. w podziwianej przeze mnie kampanii fejsbukowej parówek „Berlinki kręcą„.

grafiki z https://www.facebook.com/Berlinki

2. Jeśli jesteś małą firmą, zatem nie masz kilkunastu tysięcy złotych na reklamę fejsbukową, ale maksymalnie kilka lub wcale, to opracuj trochę krótszy plan. Dla każdego coś dobrego! Rób szum wokół swojej marki, ale pamiętaj by nie był on  bezsensowny – czy nie lepiej „zdobyć” jednego prawdziwego fana łaknącego informacji o naszej marce niż 50 wyśmiewaczy Chucka Norrisa? Content, content, content. Amen.