Matka umiarkowana

Matka umiarkowana

Powszechnie wiadomo, że z mamuśkami w sieci jest tak, że każda wszystko wie (bo przeczytała na: fejsie, blogu, forum, pudelku ect.), to co się sprawdziło u jej dziecka musi sprawdzić się też u Twojego, a jeżeli masz inne sposoby na wychowanie swojej pociechy niż ona, to jesteś bezmózgim yeti krzywdzącym swe maleństwo. Ok, nie każda tak ma, ale taki obraz sieciowych mamusiek wyłania się często z czeluści internetu.

Narodziny genialnego pomysłu
Jako, że mam fejsa, czytałam książki, artykuły i fora (i czasami słucham mamy, choć to podobno już pase), postanowiłam zaprezentować kilka moich nieomylnych spostrzeżeń ;) Przyczyna jest bardzo prozaiczna. Jako że od 8 miesięcy jestem szczęśliwą mamuśką, okazuje się, że mam koleżanki, które niedługo po mnie zostały rodzicielkami i przechodzą przez tą samą Ścieżkę Pytań i Odpowiedzi, którą ja kroczyłam miesiąc-dwa-trzy wcześniej. Uwaga, uwaga! Owe dziewczyny zaczęły się mnie radzić! Wariatki! No dobra, nie lukrujmy sobie – nie radzić, a prosić o opinie, podzielenie się doświadczeniem. Chusty, szumisie, fridy, materacyki, a jak piesek i dziecko, prasowanie, cycek (o matko! Na blogu będę pisać o cycku! A podobno jestem katolem!)…. Po zobaczeniu na skrzynce piątego identycznego pytania postanowiłam zastosować cudowną metodę „kopiuj-wklej”. Po trzech kolejnych wpadłam na genialny pomysł i zdecydowałam przelać to na bloga.

Na krawędzi
Teraz na serio. Czy to faktycznie będzie nieomylne? Nie, nie, nie. Musisz wiedzieć, że te moje skromne 8 miesięcy doświadczenia jako matki nauczyły mnie dużo pokory. Zrobiłam kilka błędów. Mniejszych-większych, a to dopiero początek. Myślałam sobie, że będę taką wyluzowaną mamą, bez spiny na te wszystkie modne fiu-bziu o rodzicielstwie bliskości, no bo bez przesady, trzeba żyć…. Potem dziecko się urodziło więc myślałam sobie, że bez rodzicielstwa bliskości jest się jakimś suchym drągiem, a nie rodzicem, że jak nie dam dziecku cyca i nie wezmę na noc do łóżka, to będę matką najgorszego sortu (bez skojarzeń politycznych mi tu proszę!).

 
Zarówno moja pierwsza jak i druga postawa zostały zweryfikowane przez życie. Wystarczyła jedna wizyta pogotowia w domu i fakt otrzymania jednego zastrzyku, abym zauważyła, że muszę umieć odstąpić od swoich zasad i przygotować na to dziecko zawczasu. Wtedy nie przygotowałam. M. darła się w niebogłosy nie mogąc jeść ode mnie, a ja nie mogłam zrobić z tym absolutnie nic, bo myślałam wcześniej zero-jedynkowo, buteleczka była pase, a M. nawet zapomniała jak się ssie wcześniej odciągnięty pokarm. Miałam ochotę popłakać razem z nią. Dobrze, że mam u boku wspaniałego męża, bo pewnie na tym by się skończyło.

Nauczyło mnie to, że absolutnie WSZYSTKO w wychowaniu ma swoje dobre oraz złe strony i zależy od sytuacji w jakiej się znajdujemy w danym momencie.

Wydaje mi się, że jestem zatem matką umiarkowaną. Chyba można to tak nazwać. Kocham M. nad życie, szukam najlepszych rozwiązań, ale one zawsze istnieją w jakimś kontekście.

Nowy dział
Także jeżeli chcesz skorzystać z moich spostrzeżeń, to zapraszam serdecznie. Pamiętaj jednak, że to moje, najmojsze doświadczenia, przemyślenia, z mojego punktu widzenia, siedzenia, pracy, zapotrzebowania. Niektórym decyzjom przyświecał nawet fakt posiadania przez naszego psa wielkiego ogona, którym radośnie macha. Jak masz yorka, to niektóre z moich wyborów mogą wydać Ci się abstrakcją.

 

Już wkrótce czytaj i wybieraj, bo z tą chwilą pojawia się dział „dzidziusiowo”. Żartuję, nie nazwę tego tak infantylnie ;) Jeśli masz jakąś propozycję, to daj proszę cynk w komentarzu.
  • http://www.ejtomy.pl Jan Buczyński

    Dobre. Umiarkowanie to cnota ;)

    • http://www.annadk.pl/ Anna Dowejko-Kuklińska

      Ach, faktycznie! :)

  • http://www.lipinski-kamil.pl/ Kamil Lipiński

    Gdyby „umiarkowane rodzicielstwo” było krótszą nazwą to idealnie by pasowało do nowego działu. :)
    Powodzenia w pisaniu. Super, że wróciłaś :)

  • http://www.oczamimamy.pl/ Sylwia N.

    Życie i rodzicielstwo uczy nas wielu rzeczy, „umiarkowania” we wszystkim też ;)

  • Eventowa Blogerka

    Umiarkowanie w każdej dyscyplinie jest zalecane. Dzięki za fajny artykuł!