Święte oburzenie na rzeczy nie do końca oburzające, czyli sprawa Jezusa z Naza… z pluszu.

Święte oburzenie na rzeczy nie do końca oburzające, czyli sprawa Jezusa z Naza… z pluszu.

PLUSZOWY JEZUS! Jedni się śmieją, inni rzucają klątwy, trzeci powołują na paragrafy nie pozwalające na obrazę uczuć religijnych, a kolejni deklarują chęć kupienia pluszowego Jezusa dla swoich dzieci.

Bohater dzisiejszej historii. Do kupienia tutaj: https://dystrybucjakatolicka.pl/gadzety-religijne/10811-pluszak-pan-jezus.html

Bohater dzisiejszej historii. Do kupienia tutaj:
https://dystrybucjakatolicka.pl/gadzety-religijne/10811-pluszak-pan-jezus.html

Po kolei.
Co pisze polski dystrybutor, czyli argumenty na „TAK”:

Przykłady zastosowania:
1. Modlitwa: pluszowy Jezus może być używany jako doskonała pomoc modlitewna.
2. Kiedy zasypiasz: pluszowy Jezus jest wykonany z wyjątkowo miękkiego pluszu, a dzieci pokochają go podczas zasypiania.
3. Msza Święta: pluszowy Jezus to wspaniała zabawka do spokojnej zabawy dla dzieci w czasie Eucharystii. Dziecko z łatwością wyobraża sobie sytuacje Ewangelii, gdy ma w ręku prawdziwą zabawkę Jezusa.
4. Naśladowanie: Jezus Chrystus jest Emanuelem – Bogiem z nami (por. Mt 1,23) we wszystkich formach aktywności dziecka.
Z jaką argumentacją na „NIE” się do tej pory spotkałam?

1. Infantylizacja
2. Sprowadzanie Boga do kategorii profanum
3. Obraza uczuć religijnych
4. Ten sam poziom co Gangu Świeżaków

Jak ja to widzę?

Ad 1. Na pewno nie jest to niczym dla mnie oburzającym, aczkolwiek przyznam, że taki Jezus może, acz nie musi prowadzić do infantylizacji. To tylko narzędzie. Serio. Tylko narzędzie. Tak jak nóż jest neutralny – można nim pokroić chleb lub zabić człowieka, tak pluszowy Jezus w rękach mądrego rodzica/nauczyciela może być pomocą w nauczaniu o Panu Jezusie, jak i skrzywić Jego obraz.

Ad 2. Co do sprowadzania Boga do profanum… zabrzmi to po bandzie, ale nasz Pan Bóg sam się na to naraził stając się człowiekiem, robiąc w pieluchy (czy co tam wtedy było), pewnie nie dając Maryi spać po nocach jak miał kolki i robiąc generalnie milion ludzkich rzeczy. Na poważnie możliwość przytulenia pluszaka z wizerunkiem Jezusa przez małe dziecko jest taką profanacją? A Maryje z odkręcanymi głowami/koronami na wodę święconą, dostępne niemal w każdym sanktuarium to już luzik, bo zdążyliśmy się przyzwyczaić? ;)

Ad 3. Ciekawi mnie też jakie uczucia są tym pluszowym Jezusem obrażane. Jak by Go ktoś spalił, to moje na pewno będą. Ale przytulony, czy nakarmiony przez dziecko jakoś mnie nie obraża.

Ad 4. Co do Gangu Świeżaków. Super argument, serio. Czytałam seeetki komentarzy w czasie świeżakowego szału, że dzieci same domagały się zakupu warzyw i owoców i szybko je zjadały, aby móc kupić kolejne i otrzymać pluszaki. Świeżaki przekonywały do zdrowego jedzenia. Jeśli pluszowy Jezus przekona jakieś dziecko do modlitwy do Jezusa Chrystusa to bomba!

Przytulałam Jezusa!

A teraz zdradzę sekret. Mam mega Przyjaciółkę, która wiele czasu spędziła w Stanach m.in. badając tam rynek marketingu religijnego. Przywiozła takiego pluszowego Pana Jezusa ok. 12 lat temu. Ciężko mi było zaakceptować myśl, że to nie dla mnie ;) zresztą cała rzesza ludzi musiała się z tym pogodzić. Pokazała mi kiedyś stronę z gadżetami religijnymi ze Stanów. Długo zbierałam szczękę z podłogi. Szczególnie po Biblii-breloczku, czy pamięci USB-Maryi ze świecącą aureolą (po podłączeniu do komputera).

A oto kilka przykładów przejawów religijności z PL oraz z USA.

 

Jakoś tak to LEGO powyżej wstawione nie daje mi spokoju. Może być taka szopka czy nie? A jeśli tak, to czym różni się od naszych szopek ustawianych pod choinką? A jeśli jest ok, to co nie ok jest w wizerunku Jezusa nie z klocków, ale z pluszu?

 

 

  • http://motyw-kobiety.miejsce-akcji.pl Motyw Kobiety

    …a ileż ludzi oburzyłoby się, gdyby Jezus przyszedł dziś i miał dżinsy i glany ;)